Przepisy

Schab z warzywami

Schab z warzywami...

20 września 2022

Pasztet drobiowy z udek...

20 września 2022

Golonka ze słoika...

20 września 2022
Wołowina z warzywami

Wołowina z warzywami...

20 września 2022
Hot dogi

Hot dogi...

20 września 2022

Zobacz więcej

Polska Mapa Kiełbasy
Kiełbasopedia
Zakupy

Zupy na lato

04.08.2020 | kategoria: Artykuły, Ciekawostki, Zupy

Zupy na latoWprawdzie sezon letni, to nie jest czas kiedy objadamy się zupami, bo jednak przy wysokich temperaturach preferujemy dania lekkie z dużą ilością świeżych i sezonowych warzyw, ale mimo to, pojawiają się one na naszym stole.
Jakie zupy kochamy najbardziej podczas letnich upałów? Oczywiście chłodniki. Najpopularniejsze są chłodniki przygotowane na bazie botwinki i kefiru lub maślanki. W środku znajdziemy pokrojone w drobną kosteczkę zielone i kiszone ogórki, rzodkiewki, młode buraczki, mnóstwo koperku i szczypiorku, listki botwinki no i oczywiście czosnek. Dla zaostrzenia smaku możemy dodać sok z kiszonych ogórków, albo nieco zakwasu z buraków. Natomiast jeśli lubicie charakterne zupy polecam przygotować chłodnik na bazie kiszonej botwinki. Jest przepyszna.

Obok klasycznego chłodnika na naszych stołach pojawiają się też inne, które przywędrowały do nas z zagranicy. Dużą popularnością cieszy się hiszpańskie gazpacho, czyli zupa na bazie pomidorów, ogórków, czerwonej papryki, cebuli, czosnku i chleba. Wszystkie te składniki są dobrze zblendowane z dodatkiem wody. Podajemy ją porządnie schłodzoną z dodatkiem dobrej oliwy z oliwek.

Kolejną letnią zupą jest tarator, czyli pochodzący z Bałkanów chłodnik ogórkowy. Przygotowany jest na bazie naturalnego jogurtu i podawany z miętą i włoskimi orzechami. Idealny na wysokie temperatury jest też zielony chłodnik ze szpinakiem i fetą, albo pomidorowy z dodatkiem chrupiących czosnkowych grzanek.

W czasach PRL-u bardzo modne były zupy owocowe ugotowane na bazie sezonowych letnich owoców. Królowały zupa wiśniowa i truskawkowa, podawane z makaronem i ze śmietaną. Pysznie smakowały zarówno na ciepło, jak i na zimno. Mam wrażenie, że dziś te zupy straciły dużo na popularności i możemy je zjeść głównie w domach naszych babć.

Ale gdy lato staje się kapryśne i temperatury nieco spadają chętnie gotujemy w naszych kuchniach klasyczne warzywne zupy. I tak w garnku lądują sezonowe warzywa, w które obfitują letnie miesiące. Zielony groszek, młoda fasolka szparagowa, cukinie, kalafior, marchewka czy seler. Takie warzywne zupy z reguły zabielamy śmietaną i podajemy z dużą ilością świeżego koperku. Nie wiem, jak u Was, ale w moi domu takie zupy nazywamy zupami na winie, co oznacza, że lądują w niej wszystkie warzywa, które się nam nawiną pod rękę.

Natomiast dziś chciałam Wam podać przepis na danie, które było totalnym eksperymentem, bo muszę przyznać, że zupy z dymki do tej pory jeszcze nie jadłam. A eksperyment wziął się stąd, że zostałam obdarowana duża ilością świeżutkiej dymki, a ponieważ wyznaję zasadę zero waste, musiałam jakoś wykorzystać ten prezent. I tak oto powstała pyszna zupa krem, która w swoim smaku przypomina nieco zupę porową, a może cebulową? Tak czy siak, eksperyment udał się wspaniale, a Was zachęcam do wypróbowania tego przepisu.

Agata Witowska
Kulinarne Przygody Gatity

Zobacz przepis: Zupa krem z dymki

 

Przeczytaj również inne artykuły


Reklama

reklama reklama reklama